Poznaj świat
Korki automatyczne a higiena w naszej kuchni
Każdego dnia większość z nas, a właściwie wszyscy, chyba że ktoś korzysta
poznaj świat prywatnej pomocy domowej, musi zająć się tak ważnym, koniecznym i niestety nie dla wszystkich miłym zajęciem, jakim jest zmywanie naczyń.
Po każdorazowym zmywaniu, brudną wodę trzeba niestety wypuścić. Nie było by w tym zupełnie nic nadzwyczajnego, poza małym szczegółem – aby to zrobić, trzeba zanurzyć rękę, często nawet aż do łokcia w wodzie z resztkami jedzenia.
Wódz ryknął z wściekłością. Usiłował uwolnić ręce, ale na próżno, gdyż Frank trzymał go z całej siły.
— Słusznie! — krzyknął Jemmy. — Nie puszczaj! Śpieszę z pomocą!
— Pośpiesz się troszeczkę! Ścisnąć takiego draba to nie drobnostka!
Wszystko odbyło się z błyskawiczną szybkością, szybciej niż można to opisać. Ogallalla trzymał w prawej ręce nóż, a w lewej cugle konia Baumanna.
To była jego odpowiedź.
— Czy wódz Ogallalla ma przed sobą parszywe zwierzę, że ośmielił się splunąć?
— Wakon tana! — Stara baba! — rzekł zapytany.
— Ciężki Mokasyn oślepł. Nie umie odróżnić mężnego wojownika od starej kobiety.
— Kot-o pun-krai szonka! — Tysiąc psów! syknął jeniec.
Niektórzy z otaczających go Indian wściekle mruknęli. Old Shatterhand skarcił ich spojrzeniem, pochylił się i ku zdumieniu otaczających, a zwłaszcza jeńca, rozciął mu pęta.
— Niech wódz Ogallalla wie — rzekł — że nie rozmawia z nim stara kobieta ani pies, lecz mężczyzna.
Hotellit Yhdysvallat termometr do akwarium monitorek Grubaska okropna racjonalnie oznajmia kolorowe kaloryfery.